Masaż pleców – fachowiec czy żona?

Wracasz do domu po ciężkim dniu, przed Tobą jeszcze sporo obowiązków, ale czujesz, że opadasz z sił. Spracowane ciało wymaga natychmiastowej regeneracji. W tym momencie często pojawia się myśl – oj, przydałby się dobry masaż pleców. Żona pewnie niejednokrotnie proponowała, że kupi Ci karnet do profesjonalnego masażysty, lecz jakoś nigdy się nie odważyłeś pójść.

A może nie potrzeba fachowca?

Jeżeli potrzebujesz jedynie rozluźnienia i odprężenia, może karnet (swoją drogą zapewne nie tani) wcale nie jest konieczny? Pomyślałeś kiedyś – gdyby tak żonę poprosić o wykonanie masażu? Nawet jeśli się obawia, w internecie jest sporo filmików, które przedstawiają podstawowe techniki masażu. Wystarczy zakupić odpowiedni olejek, albo użyć zwykłej oliwki bądź balsamu – i do dzieła!

Masaż w wykonaniu żony na pewno będzie dla Ciebie ciekawym doświadczeniem, i kto wie – może wstępem do całkiem miłego wieczoru? Pamiętaj, że nawet jeśli początki nie będą należały do łatwych, doceń starania Twojej kobiety, pochwal za sposób wykonania, za zaangażowanie. Być może takie masaże staną się dla Was jednym ze sposobów wspólnego spędzania czasu

.
Czy zawsze to się sprawdzi?

To zależy. O ile popołudniowy masaż jest formą zachcianki i sposobem na relaks, żona zapewne sprawdzi się doskonale. Musisz jednak z tym uważać, jeżeli dokuczają Ci poważne dolegliwości bólowe. Wówczas niedoświadczona osoba może narobić więcej szkody. Sam zatem musisz ocenić sytuację i skorzystać z takiego rozwiązania, które przede wszystkim nie zaszkodzi.

Dodaj komentarz

trzy + jeden =